Dzieło
Na karcie narysowana jest inna karta: szaroniebieski prostokąt zawieszony na gwoździu, z oczkiem u góry po prawej. Po tej płachcie biegnie czerwony kontur ludzkiej postaci — okrągła głowa, opadające ramiona, ciało — a wewnątrz konturu, zamiast ciała, jest pejzaż: niebo, trawa, brunatna ziemia, kilka suchych źdźbeł. Pośrodku pejzażu, w pełnym świetle, żółte drewniane krzesło, puste.
U dołu po prawej, ołówkiem, nazwa miejsca i data: Zamość, 8 listopada 1978. W tym samym roku jej wapień „Dziecko na chwilę” staje w miejskim parku: i tutaj papier podróżuje razem z kamieniem. A postać, która się otwiera i mieści w sobie coś innego, to pomysł, który będzie wracał latami — tu pojawia się pewnego konkretnego popołudnia, daleko od domu.